Autor |
Wiadomość |
Aśka Popińska
Dołączył: 21 Lis 2006
Posty: 445
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: obecnie Warszawa; w dawnych dobrych czasach: Łódź, KNSS 4 Fala Płeć: Pani Socjolog
|
Wysłany:
Sob 13:14, 01 Gru 2007 |
 |
Heh, rozwinęła, rozwinęła
Tylko, że... Warszawa wg mnie ma dostać w tyłek za to, że jest Warszawą?
Postawiłam Warszawę na równi, Wy postawiliście ją wyżej. Mimo różnych obostrzeń, pisaliście tak właśnie:
Marcin napisał: |
Otóż powyższy punkt implikuje 2 cechy przewodniczącego:
- osoba która się doktoryzuje
- osoba z Warszawy
|
Justyna napisał: |
moim zdaniem nie ma szans na efektywna prace bez Przewodniczacego/Przewodniczacej "na miejscu".
(...)
Tu znow sie rozbijamy o to, ze sekcja to jednak nijak sie ma do innych sekcji, gdzie zarzad moze bardzo dobrze funkcjonowac bedac cale lata swietlne od Warszawy
|
Wniosek: nasza Sekcja - musi mieć przew. z Wawy, skoro nijak się ma do innych, które takiegoż mieć nie muszą... (chyba, że to moja nadinterpretacja, ale logika sugeruje taki właśnie wniosek).
Cytat: |
moze znajdzie sie ktos, kto nas tak zauroczy swoim zapalem, ze nawet jak bedzie z "pcimia dolnego" to postawimy go na czele kto wie...
|
Dla mnie wszystkie te cytaty sugerują, że Warszawa ma mieć reprezentację w zarządzie, i już - bo tak jest wygodniej, efektywniej, łatwiej. Nie wygląda to jak argument na rzecz obrony Warszawy, zepchniętej przeze mnie na margines. Wygląda jak ustawianie stolicy na lepszej pozycji wobec innych miast.
Ale - od słowa do słowa doszliśmy, jak rozumiem, do wniosku, że najważniejsze są cechy osobowościowe, a ewentualnie przy problemie, kogo równie zajebistego wybrać, zadecyduje to, że jest z Wawy, yeah?
Aj hołp, że yeah...
Druga kwestia - mój stosunek do Wawy, wyrażony w postach, nie sugeruje, że powinna dostać w tyłek, tylko że każde miasto powinno mieć równe szanse, i że powinniśmy patrzeć na cechy kandydatów - osobowościowe: zaangażowanie w prace Sekcji, zdolność do ogarniania wszystkiego, co nam się rodzi, motywowanie, gadanie z PTS-em, komunikacja itd. itd.
Mam mniej więcej w poważaniu, skąd kandydat pochodzi, gdzie się urodził i gdzie studiuje/ował. Warszawa nie dostaje ode mnie w tyłek, raczej próbuję ochronić inne miasta przed dostaniem w tyłek od wizji z zarządem (częściowo) z Warszawy.  |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Ami
Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: UZ
|
Wysłany:
Sob 13:30, 01 Gru 2007 |
 |
Przyznaje ze te kwestie, ktore zacytowalas swiadcza o moim popraciu dla warszawskiego Przewodniczacego jednak nawet moja twardoglowosc jest do skruszenia, bo jak widzisz nieco zlagodzilam swoje poczatkowe stanowisko argumenty naprawde do mnie przemawiaja
Mozna sie zatem zastanowic, w jaki sposob ustawic realia funkcjonowania Przewodniczacego, aby ewentualny kandydat z jakiegokolwiek osrodka mial realne szanse wywiazac sie z zadan. Wydaje mi sie, ze rzecz malo porywajaca, ale istotna, moze byc problemem - pieniadze...
Wera sugerujesz, ze trzeba sie zastanowic co bedzie, jesli nie powiekszymy grona decydentow o czlonkow stowarzyszonych? Z jednej strony fatalnie, bo wiadomo Z drugiej nie jest juz tak zle, jak bylo wczesniej i tych zwyczajnych mamy juz troche wiecej niz miejsc w zarzadzie Przylozmy sie mocno do forsowania zmian w statucie po prostu, a jak sie nie uda (tfu tfu ;> ) wtedy bedziemy madrze wybierac z mniejszej puli. |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Wera Krystoń
Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Sob 17:35, 01 Gru 2007 |
 |
lukaszpela napisał: |
Wera mała uwaga, jeżeli Ci się Warszawa nie podoba to dlaczego teraz w niej studiujesz, dlaczego korzystasz z jej dobroci i możliwości, taka postawa jest bardzo nie lubiana przez Warszawiaków a co jeszcze ważniejsze to czysta hipokryzja !!! |
A co mam miasto do studiowania?? i do ludzi, którzy tam są?
Wszystko zależy jak się rozumie słowo"Warszawa"
Więc spokojnie z tą hipokryzją
Nie lubię zatłoczonych ulic, wszechogarniających reklam na budynkach i przede wszystkim hałasu - bo taka jest dla mnie Warszawa ;P
I to mi przeszkadza
A tak na dobrą sprawę to nie mam ulubionego miasta heheh
Więc nikt nie jest pokrzywdzony
A teraz merytorycznie odnośnie sprawy:
Według mnie chyba zgubiliśmy kolejność wątków, dlaczego?
Skupiliśmy się tylko na reprezentacji w PTS i sławnym sekretariacie PTS
Pytanie jednak jest zasadnicze: czy tylko tyle chcemy od " Warszawy"?
Z naszych rozmów we Wrocławiu przynajmniej ja zrozumiałam, że chcemy czegoś więcej - chcemy rozwoju nie tylko w ramach PTS, ale również na zewnątrz. Przecież nie bez powodu zapisaliśmy wiceprzewodniczącego ds. FINANSOWYCH.
Jak już Łukasz wspomniał, moje doświadczenia z innej organizacji pokazują, że na dłuższą metę, jeśli oczywiście zakładamy rozwój SKN, to obecność kogoś w Warszawie z uprawnieniami podejmowania decyzji jest NIEZBĘDNA!
Proponowałabym oprócz brania pod uwagę kompetencji i kwalifikacji to jednak zwrócenie uwagi na korzyści płynące z faktu w jakim mieście mieszka kandydatka/ kandydat.
Nie branie tego pod uwagę lub udawanie, ze to nieistontna kwestia dopiero będzie hipokryzją  |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Ami
Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: UZ
|
Wysłany:
Sob 21:39, 01 Gru 2007 |
 |
Korzysci bedziemy brac pod uwage i dokladnie w tej kolejnosci
Widzisz Wera, zdaje sie, ze argument za czescia zarzadu z Warszawy jest mocny, ale wtedy, kiedy mowimy o tej nieformalnej stronie. W zadnej mierze nie przekonuje mnie, ze koniecznie powinien byc w Warszawie ktos od podejmowania decyzji. To sie akurat najprosciej da zorganizowac a tych "decyzji" tez chyba nie ma az tak wiele, zeby komus stawiac biurko w siedzibie ptsu  |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Wera Krystoń
Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Nie 14:32, 02 Gru 2007 |
 |
Ami napisał: |
W zadnej mierze nie przekonuje mnie, ze koniecznie powinien byc w Warszawie ktos od podejmowania decyzji. |
No cóż każdy widzi potrzeby na poodstawie własnych doświadczeń!
W swojej wypowiedzi dałam możliwość na wybór takiej osoby z ramienia zarządu SKN a nie przypisałam tego do funkcji przewodniczącego/ przewodniczącej
A bywa tak, że trzeba szybko coś przyjąć i co wtedy?? |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Aśka Popińska
Dołączył: 21 Lis 2006
Posty: 445
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: obecnie Warszawa; w dawnych dobrych czasach: Łódź, KNSS 4 Fala Płeć: Pani Socjolog
|
Wysłany:
Nie 15:47, 02 Gru 2007 |
 |
Że co trzeba szybko przyjąć? Szmal?
Po to mamy wszyscy siebie nawzajem i jesteśmy Sekcją, która się wzajemnie na siebie nie wypina, lecz pomaga i współpracuje, żeby w sytuacji gotówki uciekającej w ciągu doby ktoś z Wawy po nią podszedł (jeśli będzie ona w Wawie, bo generalnie Polska jakoś stoi i przędzie, chociaż nie cała Polska jest w Warszawie. Zaczynam się zastanawiać, jak też to możliwe? ).
Ale nie bardzo mogę sobie wyobrazić taki przypadek. Można jaśniej i konkretniej prosić?  |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Yasiu Kruszyński
Gość
|
Wysłany:
Nie 17:55, 02 Gru 2007 |
 |
...kilka wrażeń po przeczytaniu kilkunastu Waszych postów:
...co do statusu "osoby z Warszawy" odczuwam pewną ambiwalencję - bycie na miejscu ma swoje ewidentne plusy ale z drugiej strony nasuwa się kolejne zagadnienie - czy działania PTSu i naszej Sekcji są na tyle intensywne, iż przysłowiowe trzymanie ręki na pulsie w postaci fizycznej obecności Przewodniczącego/Przewodniczącej jest niezbędne...mam tu spore wątpliwości ale podkreślam, iż z braku informacji mogę źle rozeznawać sytuację...
...na dzień dzisiejszy moje zdanie jest następujące: Olo jest na miejscu w Wawie ale z tego powodu nie odczuwam żadnego komfortu...ów nowy Przewodniczący/Przewodnicząca może studiować gdziekolwiek w sytuacji, jeżeli ktoś z Wawy w nagłym przypadku będzie go/ją informował i adekwatne decyzje będą podejmowane na bieżąco...może to jest jakieś rozwiązanie...co myślicie?
...pozdrowionka serdeczne, siema!
Paka!
Y. |
|
|
|
 |
Ami
Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: UZ
|
Wysłany:
Nie 18:21, 02 Gru 2007 |
 |
Wera doswiadczenia doswiadczeniami, wszyscy mamy rozne, ale teraz mamy to zlozyc w calosc na potrzeby takiego tworu jak sekcja. Nie widze prostego przelozenia swoich, ale tez twoich. Gdzies sie trzeba po drodze spotkac
Teraz rzeczywiscie nie odczuwamy jakiegos szczegolnego blogostanu zwiazanego z obecnoscia czesci zarzadu w Warszawie. Kto wie, czy nowy wybor przyniesie nam zgola odmienna praktyke dzialania, mozna w to mocno wierzyc.
To przeciez nie ma byc jakas loza masonska, tylko jak slusznie zauwazacie, "stowarzyszenie", ktorego fundamentem wcale nie sa wylacznie relacje formalne, choc jednak jasno okreslone ramy. Uwazam, ze przy minimum dobrej woli bedziemy umieli ulozyc wspolprace  |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Maciej Frąckowiak
Dołączył: 31 Mar 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: KNSS IS UAM, Pracownia Socjologii Wizualnej, IS UAM Poznań
|
Wysłany:
Pon 7:50, 03 Gru 2007 |
 |
Wiecie co, tak czytam te wasze posty i łącząc to z tymi wszystkimi zdaniami wylanymi w sprawie zarządu PTS w dalszym ciągu mam pewien niedosyt konkretnych nazwisk kandydatów. Może to wynika z faktu, że ostatnio mało mam ochotę udzielać na forum i w ogóle w dyskusjach, które dla mnie mają mniejsze znaczenie niż konkretne projekty i po prostu coś pominąłem, ale zapytam jeszcze raz, czy jak już sobie tak dyskutujecie skąd powinien być przewodniczący, jaki model zarządu, jakie funkcje członków to może powinniście też wprost powiedzieć kto miałby być w zarządzie i kto z was miałby ochotę w nim zasiadać. Bo mam takie przemożne wrażenie, że jest jednak drugie dno tych wszystkich dyskusji, co nie jest wcale złe, bo ktoś musi wziąć na siebie odpowiedzialność i jak zwykle pewnie nie będzie lasu chętnych, ale ja wolałbym wiedzieć kto chce być przewodniczącym, kiedy czytam jego posty, a nie czytać z poczuciem jakichś podchodów i autoprezentowania się na przyszłość. |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
okoz
Administrator
Dołączył: 27 Wrz 2005
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa/ kscc
|
Wysłany:
Pon 9:10, 03 Gru 2007 |
 |
Mam podobne odczucia Maćku. Temperatura dyskusji sugeruje że ścierać się będą koterie (np. warszawska z łódzką) walczące o wrzucenie swego kandydata do zarządu a może nawet przejęcie jego całego. W rzeczywistości może być tak że chętnych do zarządu będzie trzech
I nikogo z Warszawy. Albo wszyscy ;-p
Ps. Mam nadzieję że nie będzie sytuacji gdy jedyni kandydaci będą z Warszawy. Obawiam się że Aśka by eksplodowała. |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Ami
Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: UZ
|
Wysłany:
Pon 9:17, 03 Gru 2007 |
 |
Maciej, czy jesli przeczytasz propozycje jakiegos "oficjalnie ujawnionego" kandydata, to bedziesz inaczej ja przyjmowal?
Dyskutujemy na forum, nie gdzies w jakims tajemnym miejscu spotkan Kazdy moze do dyskusji dolaczyc i tak sie dzieje Skad pomysl, ze bioracy w niej teraz udzial maja jakies nieczyste intencje?
Ta dyskusja ma doprowadzic do takiego stanu rzeczy, w ktorym kazdy ewentualny kandydat, ktory do kwetnia "dojrzeje", bedzie mogl wystartowac  |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
lukaszpela
Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Pon 10:55, 03 Gru 2007 |
 |
Panowie zabrakło was we Wrocławiu i to widać po waszych wypowiedziach. Stoczyliśmy tam bardzo abstrakcyjną dyskusję, o której wspominaliśmy w podsumowaniu, chcąc wypracować uniwersalne zasady funkcjonowania SKN. Taka sama sytuacja ma miejsce teraz, kontynuujemy swoje rozważania. W obecnej sytuacji, kiedy poza deklracją Arka nie ma potwierdzenia zarządu w sprawie wyborów, nie ma opracowanego systemu głosowania, nie ma listy członków SKN (zwycajnych i stowarzyszonych PTS), a przede wszytskim kiedy zaczynamy lobbować nad zmianami w statucie PTS w celu umożliwienia studentom partycypowania w zarządzie dyskutowanie o kandydatach nie ma najmniejszego sensu. Ja uważam, że taka deklaracja po pierwsze byłaby przedwczesna, po drugie zabiłaby dyskusje, bo wtedy już nic nie można by napisać, bo każdy widziałby w tym kampanie wyborczą. Nam chyba nie zależy na walce o stołki, ale na dobrej współpracy- i tego się trzymajmy !!! |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Aśka Popińska
Dołączył: 21 Lis 2006
Posty: 445
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: obecnie Warszawa; w dawnych dobrych czasach: Łódź, KNSS 4 Fala Płeć: Pani Socjolog
|
Wysłany:
Pon 11:36, 03 Gru 2007 |
 |
Marcin, wbrew temu, co piszesz, temperatura dyskusji nie sugeruje koteryjności, bo temperatura - wspólnym wysiłkiem, wydawała się raczej opadać w miarę dochodzenia do konsensusu.
W momencie, gdy go (mniej więcej) osiągnęliśmy, wrzucasz zdanko: "Aśka eksploduje". Robisz mi przykrość, bo mam wrażenie, że dyskutujesz ze mną, ale tylko pozornie, bowiem masz w poważaniu moje argumenty i ich uzasadnienie, odpowiedzi na Twoje zarzuty etc. Kilkakrotnie ustosunkowywałam się do kwestii ludzi z Warszawy w zarządzie. Na tyle jasno i konsekwentnie, że z Justyną doszłyśmy do porozumienia.
Jeśli - mimo to - wciąż masz wątpliwości, wyraź je wprost i poproś mnie o ponowne ustosunkowanie się. Myślę, że będzie to bardziej efektywne.
Jak napisali Justyna i Łukasz - dyskusja jest abstrakcyjna i koncentrujemy się na ustaleniu reguł, zanim przejdziemy do ich zrealizowania w praktyce.
Wobec ogromu wątpliwości to podejście wydaje mi się słuszne i może zaowocować znalezieniem sensownego rozwiązania, zanim do głosu dojdą personalne sympatie i antypatie tudzież "koterie". Robimy to po to, żeby tego typu czynniki miały jak najmniejszy wpływ i żeby przesłanki, którymi będziemy się kierować przy wyborach, były jak najbardziej obiektywne.
Myślę, że należy podążać dalej tą ścieżką - mamy jeszcze sporo czasu i warto go efektywnie wykorzystać. Skoncentrujmy się zatem na faktach i na dyskusji w jej wymiarze merytorycznym |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Ami
Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: UZ
|
Wysłany:
Pon 13:01, 03 Gru 2007 |
 |
Brzydko Marcin. Jako osoba, ktora poniekad temat wywolala, powinienes mieć wiecej serca do tej rozmowy a na pewno szacunku dla osob, ktore takze z Toba dyskutuja. |
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
 |
Yasiu Kruszyński
Gość
|
Wysłany:
Pon 13:01, 03 Gru 2007 |
 |
...świetnie, iż do dyskusji dołączają się nowe osoby tylko śmieszny jest ton wypowiedzi...z jednej strony chcę ale z drugiej to bez sensu, bo ja się zajmuję "poważnymi" sprawami (czytaj projektami) a nie bzdurnymi bzdurami (...czytaj toczącą się dyskusją)...
...jak masz Maćku niedosyt kandydatów, to może zacznij prowadzić jakieś wstępne rozmowy - może ktoś się zgłosi...albo kogoś może zajmiesz ów kwestią, kreśląc mu jakże świetlaną przyszłość partycypacji w Zarządzie...
...a tak na poważnie, im krócej i jednocześnie rzeczowo będziemy rozmawiać o kandydatach tym lepiej...
...ja nie mam zamiaru dokonywać ich publicznej oceny...jest to haniebne - ostatecznym i jedynym weryfikatorem będą marcowe wybory...sprawa jest więc krótka ale z tłumikiem...
Pozdrowionka serdeczne, siema!
Paka!
Y.
P.S.
...czy można autoprezentować się w przeszłość?
Y. |
|
|
|
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|